czwartek, 13 września 2007

Niewidzialna plastelina...

Od pewnego czasu jestem opiekunką pewnej, małej Agnieszki. Agnieszka ma 2,5 roku i jest wspaniała i wciąż powtarza, że to ja jestem mała a nie ona (prawdopodobnie zgadała się z Tomasze ale wciąż nie mam potwierdzenia). Z Agnieszki jest prawdziwa gosposia jej ulubionym zajęciem jest... mycie naczyń (tych prawdziwych, jej własne plastikowe są już mniej dla niej interesujące) i czasami wychodzi jej to lepiej niż mi :) Najfajniejsze w całej opiece nad nią jest obserwowanie jak się bawi, potrafi przez 20 min. robić ciasto z "niewidzialnej plasteliny" , które oczywiście po upieczeniu w plastikowym piekarniku muszę zjeść całe ;) Jutro spróbuje umieścić tu jej zdjęcie bo to naprawdę słodkie dziecko.

Coś specjalnie dla Paci ;) jak wyjdzie ze szpitala to sobie posłucha. Piosenka o mnie i o Paci :)

Brak komentarzy: