piątek, 14 grudnia 2007

Misz-masz


Oj strasznie się zapuściłam przez ostatni czas... Biorę się za siebie i napiszę wam to co przez parę ostatnich dni chodziło mi po głowie :)

na początek... Moulin Rouge! Jestem pod wielkim wrażeniem tego filmu, jest wspaniały mogłabym oglądać go codziennie (i tak przez pierwsze trzy dni od pierwszego obejrzenia robiłam). Muzyka, fabuła ale przede wszystkim ten oniryczny świat kabaretu przedstawiony jakby po wypiciu butelki absyntu po prostu cudo! Zostawiam wam próbkę: Tango


a teraz uważajcie bo... NOBADY EXPECTS THE SPANISH INQUISITION!!! nasze małe zwariowanie na Syrokomli 12 :)


miałam napisać o tylu rzeczach ale jakoś pozapominałam wszystko :) to na razie wystarczy ;)

3 komentarze:

Pacia pisze...

Ej ej!! Nie wszystkich mieszkańców! ja jestem wierna swojej poduszce i gdy Wy szalejecie z Hiacyntem ja sobie słodko(jak zawsze) śpię:)

ofwca pisze...

ale Hiszpańską Inkwizycje z nami oglądałaś :P:P

Pacia pisze...

Oj tak, i Ministerwsto Głupich Kroków i Wycieczkę rowerową i jestem z siebie dumna, że to przeżyłam :P