Jak zauważyła etnologiczna połowa mojego mózgu walentynki to święto sztuczna nadmuchane i trochę jakoś takie mało pasujące do naszej rzeczywistości, bo tak naprawdę nie wiadomo o co w tych całych walentynkach chodzi. Sam św. Walenty to postać nie pewna, nie wiemy nawet kim do końca był i o ile dobrze pamiętam za swojego patrona obrali go.... cukiernicy. W każdym razie do walentynki jako święto narodowe jakoś mi się nie widzą :P (tak wiem to wszystko dlatego, że jestem już starą, zdesperowaną. brzydką panną dorabiającą ideologie do faktu, że nie mam faceta. Proszę możecie mnie za to zlinczować!)
Jednakże walentynki to powód dobry jak każdy inny, żeby trochę poszaleć. Ja na walentynki miałam plan prosty i jakże przewidywalny. Walentynkowy wieczór miałam spędzić z mim wymarzonym facetem. Przystojnym, wybitnie inteligentnym, z poczuciem i uzdolnionym muzycznie. No i te jego oczy! Mieliśmy razem spędzić niezapomniany wieczór pełen śmiechu i uniesień a nasz romans miał trwać pełne 12 odcinków.... Ehh.. ale plany są po to, żeby je zmieniać dlatego też wieczór 14 lutego spędzę na Syrokomli wraz z moimi uroczymi towarzyszkami ;)
4 komentarze:
Ach ach, czuję że ta noc będzie najbardziej zakochaną nocą w roku;p
Gregory jako kocha, to poczeka.
Pacia
a ja mam propozycje,Ty wex tego boskiego faceta ze soba,podzieliłabyś sie:P:) Matka:P
wiesz nie wiem czy on się zgodzi na taki mix :P:P
Aniu nie pozwlaj sobie :P moze jestes starą i zdesperowaną(tego nie wiem )panną ale na pewno nie brzydką! To ze bylas moją dziewczyną, ze tak sie wyrażę, wręcz obliguje Cie do bycia piękną niezaleznie od wieku :* Niemniej jednak bardzo liczę na o że kiedys spotkasz tego przystojnego, inteligentnego... bla,bla,bla faceta na ktorego tak bardzo zasługujesz, więc nie pleć takich bzdur tylko wyjdz na ulicę bo może on stoi gdzies za rogiem i czeka, tylko trzeba mu trochę pomóc :) ps. masz na walentynki :*:* ps2. spóźnione ale zawsze :)
Prześlij komentarz