czwartek, 17 kwietnia 2008

Cała jestem w... jaskółkach.

Jaskółka- trudne słowo. Koszmar uczniów podstawówki uczących się ortografii ale także słówko bardzo przydatne np. do gier dydatktycznych lub krzyżówek ortograficznych. Śliczny ptaszek, zawsze mi się podobał, są takie majestatyczne a przy tym wygladają na niebie jak ptaszki w kształcie ''m'' rysowane w przedszkolu.


Spontanicznych wiosennych akcji ciąg dalszy.

Najpierw wtorek: ja, Magda i Kraków noca. Szalone połączenie. Najpierw krótka wizyta w Prowincji (znów nie było czekolady! czy oni specjalnie czekają aż my postanowimy tam zajrzeć i wtedy dopiero uzupełniaja dozownik?), potem szybki spacer na Jana i lody. Lody nie do końca wyszły, a to dlatego, że postanowiłyśmy iść do kina, od tak spontanicznie. Polecam wszystkim zestaw: Kino "sztuka", komedia romantyczna, kubeł popcornu i szalona koleżanka u boku. Film "Nie kłam kochanie" bardzo fajny, zwłaszcza krakowskie widoki i gra głównych aktorów ( a wiecie, że dwie główne bohaterki to właśnie Ania i Magda?). Po filmie oczywiście spacer noca i pół kubła popcornu rozsypane po Rynku Głównym (pozdrawiam pana z gitarą, na którego koncert się nie spodziewanie natknęłyśmy).

Środa to szaleństwo z rodzinką z Syrokommlii. Przwadziwy rodzinny piknic. Mieliśmy lody i kocyk, i aparat, i nawet deszcz. Mamy piekne zdjęcia a jak chcecie więcej szczegółów to zapraszam do Emily i Paci, one to juz opisały :D



Popołudniu w środę zakupy z mamą. Chcecie kupić w Krakowie dżinsy, takie zwykłe, nie-biodrówki, nie-rurki, bez naszywek i w cenie poniżej 200 zl? Nie znajdziecie takich!

czwartek, 10 kwietnia 2008

Spontanicznie.

Spontanicznie przyszła Wiosna.
Spontanicznie wszystko kwitnie.
Trawa się zieleni, tez spontanicznie.
I jakoś żyć się chce bardziej, więcej, lepiej, mocniej. Spontanicznie.
Nawet zaplanowane działania wydają się spontaniczne.
Spontanicznie idę na zajęcia, do czytelni, pisze pracę. Pełny spontan.
Wdech i wydech, oddychamy a spontanicznie przychodzi do nas wiosenne powietrze.
Zapachy. Zielone i świeże. Wszystko jest takie zielone i świeże. Spontaniczne.


Spontanicznie również ludzie ostatnio martwia się o moje spontaniczne serduszko. Moze tez powinnam sobie zrobić casting na "obiekt wszelkich westchnień", niektórym to pomogło.

Spontanicznie równiez zakończę: Kocham was ludzie!! ;)


Edycja po spontanicznym zwiedzaniu Krakowa:
Dwie urocze turystki z Warszawy, Roksana i Sonia, wybrały się dziś zwiedzać Kraków. Wszystkie standardowe punkty wycieczki po Krakowie. Mnóstwo zdjęć zostało zrobiona a nawet wywiad i mini koncert Majki Jezowskiej ;) jak dostanę to umieszczę tu zdjęcia i wtedy się przekonacie o czym mówię :D

czwartek, 3 kwietnia 2008

DaDa

posta nieokiełznany, nieprzemyślany jak poemat dadaistyczny wręcz. Jak ktoś się nie orientuje co to dadaizm, to niech się nie przejmuje:P

Stan zmian z dnia kwietnia pierwszego dwa tysiące ósmego roku. Zmian aktualnie brak. Jakichkolwiek. Dobrych czy złych. Nie wiem czy mnie czy ma się śmiać czy płakać. Totalna stagnacja.

Ma ktoś znajomego z motorem? Takiem bardzo szybkim. Jak ktoś ma to niech da znać. Mam ochotę na przejażdżkę motorem z nadmierną prędkością w bliżej nieokreślonym kierunku.

Herbata z cytryną nie smakuje jak dawniej.

Podjęłam decyzję. Dziś się nie czeszę :P no może co najwyżej przejadę szczotką po włosach parę razy ale żadnego prostowania ;)

Utknęłam w świecie bollywood. Proszę na razie nie wysyłać GOPR-u na poszukiwania, jak będę chciała sama wyjdę :D Powinnam zacząć kontaktować ze światem w czwartek koło 21 ale tylko na chwilę :P:P sami wiecie dlaczego...

Don. Ostatnio mój idol. Jak zostanę szefem mafii to będę taka jak on, będę miała takie same okulary i w ogóle będzie fajnie. A złapanie Ofwcy nie będzie trudne. Będzie niemożliwe. Ewentualnie znajdę sobie takiego faceta i zadowolę się rolą kobiety gangstera. Ale tylko w ostateczności.

Rozwiewam wątpliwość. House nadal pozostaje największym przewodnikiem duchowym. Don sarkazmu musiał uczyć u Gregorego House'a MD. House'a się nie opuszcza...

na poprawę humoru prezentuję obrazki:
Vajojowa wizja wisząca nad moim łóżkiem



Fretkowy rysunek prosto w forum.


No i oczywiście mój nowy mafijny idol ;)