Jaskółka- trudne słowo. Koszmar uczniów podstawówki uczących się ortografii ale także słówko bardzo przydatne np. do gier dydatktycznych lub krzyżówek ortograficznych. Śliczny ptaszek, zawsze mi się podobał, są takie majestatyczne a przy tym wygladają na niebie jak ptaszki w kształcie ''m'' rysowane w przedszkolu.
Spontanicznych wiosennych akcji ciąg dalszy.
Najpierw wtorek: ja, Magda i Kraków noca. Szalone połączenie. Najpierw krótka wizyta w Prowincji (znów nie było czekolady! czy oni specjalnie czekają aż my postanowimy tam zajrzeć i wtedy dopiero uzupełniaja dozownik?), potem szybki spacer na Jana i lody. Lody nie do końca wyszły, a to dlatego, że postanowiłyśmy iść do kina, od tak spontanicznie. Polecam wszystkim zestaw: Kino "sztuka", komedia romantyczna, kubeł popcornu i szalona koleżanka u boku. Film "Nie kłam kochanie" bardzo fajny, zwłaszcza krakowskie widoki i gra głównych aktorów ( a wiecie, że dwie główne bohaterki to właśnie Ania i Magda?). Po filmie oczywiście spacer noca i pół kubła popcornu rozsypane po Rynku Głównym (pozdrawiam pana z gitarą, na którego koncert się nie spodziewanie natknęłyśmy).
Środa to szaleństwo z rodzinką z Syrokommlii. Przwadziwy rodzinny piknic. Mieliśmy lody i kocyk, i aparat, i nawet deszcz. Mamy piekne zdjęcia a jak chcecie więcej szczegółów to zapraszam do Emily i Paci, one to juz opisały :D
Popołudniu w środę zakupy z mamą. Chcecie kupić w Krakowie dżinsy, takie zwykłe, nie-biodrówki, nie-rurki, bez naszywek i w cenie poniżej 200 zl? Nie znajdziecie takich!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz