poniedziałek, 8 września 2008

Rozmyślania przed wtorkowe

Nie lubiłam "W pustyni i w puszczy", dziś nie lubię jeszcze bardziej.

Chcę, żeby była już środa! Tylko tyle, z resztą sobie poradzę...Tak myślę, przecież dawniej jakoś szło.

Już niedługo przyjedzie jesień (nareszcie!) dla mnie pora roku pełna nadziei, znów zobaczę się z Magdą i z Becią, i ze wszystkimi innymi, znów zamieszkam na Syrokomli i będzie dobrze, lepiej niż poprzednio- początek zawsze niesie ze sobą taką szansę.

Trzeba tylko przeżyć wtorek...jakoś i nie dać się zwariować. Potem już będzie środa, w środę zawsze jest jakoś lepiej.



16.09 moi drodzy zapamiętajcie tą datę... 16.09 wczoraj ta data zmieniła dreszcz niepokoju na dreszcz przyjemnego oczekiwania..16.09

Brak komentarzy: