Miałam "małą" przerwę w pisaniu tego bloga. Powracam jednak na prośbę mojej drużyny (nowo powstałej, o tym za chwilę) a także ponieważ zbliża się sesja a jak wiadomo jest mnóstwo ważniejszych rzeczy niż nauka na egzamin z nauki o książce i bibliotece (o tym też za chwilę). Chcecie wiedzieć co się wydarzyło w ciągu ostatnich dwóch?
Skoro chcecie w wielki skrócie:
1. mieszkanie na Syrokomli po dwóch latach zamieszkania zostało przez nas opuszczone. Emily i Ula zamieszkały na ul. Skorupki (gdzie i ja co wtorek pomieszkuję) a reszta daje zarobić kierowcom busów i autobusów podczas codziennych dojazdów,
2. napisałam pracę licencjacką na temat opowiadań o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego (sic!) niestety nie udało mi się jej obronić, przez co nie jestem już studentką UJ (na razie! Tak łatwo się mnie nie pozbędą),
3. z powodu przerwy w mojej polonistycznej edukacji, musiałam coś zrobić, więc rozpoczęłam studia na kierunku Informacja naukowa i bibliotekoznawstwo, w końcu zawsze chodziło mi o książki,
To są najważniejsze zmiany. Resztę zachowam dla siebie, albo podam w późniejszym terminie. teraz idę szukać innej wymówki, żeby się nie uczyć. Jakieś pomysły?
1 komentarz:
Życzę powodzenia na studiach bibliotekoznawczych. Ale sugeruję upór w ukończeniu studiów polonistycznych. Dyplom licencjata polonistyki nie zaszkodzi przyszłemu bibliotekarzowi lub "informologowi". Wręcz przeciwnie.
Prześlij komentarz